Wczoraj dwa razy graliśmy w Przez Pustynię i oba razy przegrałem, w tym raz dość spektakularnie (57 do 94 czy coś takiego...). Jeśli chodzi o samą grę (którą dopiero co opisywałem) to podoba mi się jeszcze bardziej - tym razem świetnie zadziałała możliwość wymuszenia przez jednego z graczy "przedwczesnego" końca gry - Ptaszek zdobył trochę punktów i skończył grę zanim ja zdołałem całkiem otoczyć swoje obszary (które byłyby większe niż jego). Bardzo sprytne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasze rozgrywki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasze rozgrywki. Pokaż wszystkie posty
14 października 2011
7 października 2011
Ach, co to był za dzień!
Czwartek w tym tygodniu okazał się dniem relaksu i gier planszowych. Popołudnie spędziliśmy z Ptaszkiem grając w trzy różne tytuły: nowiutki Jaipur, Puerto Rico i Geniusza. Dawno się tak nie nagrałem.
6 października 2011
Wieczorne Puerto Rico
Wczoraj wieczorem zrobiłem rzecz bezprecedensową - ok. 22:30, kiedy Ptaszyna poszła się wypluskać, rozłożyłem na stole nową (w sensie - nie graną przez nas razem) grę - Puerto Rico właśnie. Nie miałem zbyt wielkich nadziei na rozgrywkę, bo ostatni raz, gdy o tej porze tłumaczyłem zasady do nowej gry, Ptaszek odchorowywał to przez tydzień (a dodam jeszcze, że było to Race For The Galaxy...).
Subskrybuj:
Posty (Atom)